Terapia zorientowana na proces

Terapia zorientowana na proces, to przyjrzenie się wszystkim naszym życiowym doświadczeniom. Tym wielkim i tym małym. Subtelnym i dramatycznym. Pięknym i trudnym. Ponieważ wszystkie one są częścią  nas.

Proces jest tym, co nieustannie się zmienia. Jest jak stale płynąca rzeka. To nurt życia. Przepływ. Tao. W tym ciągłym ruchu jest miejsce na wszystko, na każde doświadczenie, które jest częścią życia. Na co dzień mamy tendencję do skupiania się na tym, co jest nam bardziej znane lub na tym, co najbardziej nas zajmuje, często nie dostrzegając tego, co próbuje wydarzyć się w naszym życiu. Większość z nas stara się realizować plany i lubi, gdy rzeczy dzieją się tak, jak byśmy chcieli. Jednak niezależnie od tego, jak bardzo staramy się o to, sprawy nie zawsze układają się po naszej myśli. Wtedy zazwyczaj walczymy i za wszelką cenę próbujemy realizować nasze zamierzenia. Jest to świetną metodą, jeśli działa. Czasem jednak im bardziej staramy się coś zrobić, tym mniej nam to wychodzi lub tym większy napotykamy opór.

W pracy z procesem, przyglądamy się również temu, co nam przeszkadza, niechcianym wydarzeniom i „problemom”, bo zakładamy, że mogą być dla nas znaczące i zawierać cenne wskazówki do dalszego kształtowania naszego życia. Jeśli potraktujemy te zdarzenia jako nośniki informacji, możemy odkryć drzemiące w nich rozwiązania. W ten sposób mamy szansę dokonać potrzebnych nam zmian i lepiej zrozumieć własne życie.

To, z czym identyfikujemy się i co jest nam znane w naszym codziennym doświadczeniu nazywamy procesem pierwotnym, czyli naszą tożsamością. To, co mniej znane, a czasem wyparte lub nieakceptowane, nazywamy procesem wtórnym. To rodzaj energii zakłócającej naszą tożsamość. Na co dzień oba procesy są w nas stale obecne i wpływają na to, jak reagujemy na innych ludzi i wydarzenia w świecie. To, z czym nie utożsamiamy się, jest także tym, na co najczęściej zwracamy uwagę u innych; tym co nas fascynuje lub drażni. Często to właśnie poprzez relacje możemy dostrzec lepiej nasze procesy wtórne. Mogą one także przejawiać się w wydarzeniach w świecie, które najbardziej na nas oddziaływują. Pojawiać będą się w symptomach fizycznych i naszych snach.

Proces wtórny chce nam coś pokazać i czegoś nas nauczyć , o ile pozwolimy mu na to. Możemy podążać za nim albo go zignorować. Podążając, możemy uczynić nasze życie pełniejszym i bardziej znaczącym. Często przeszkodą w akceptowaniu wtórnych jakości naszego doświadczenia są różne przekonania, normy, zakazy i wierzenia. Wynikają one zarówno z naszych osobistych doświadczeń, jak i z systemów, w których żyjemy (rodzina, społeczeństwo, religia, kultura). Celem pracy z procesem jest dostrzec wszystkie strony życiowego doświadczenia i połączyć je ze sobą.

Praca z procesem jest więc odkrywaniem pełnej natury rzeczy i samych siebie. Czym jest ta natura? Dla każdego z nas czymś innym. Jednak odkrywając ją, możemy odnaleźć głębsze znaczenie tego, co dzieje się w naszym życiu, stać się bardziej świadomi siebie i korzystać z pełni własnego potencjału w rozwiązywaniu trudności, które spotykamy na swojej drodze..

Praca z procesem (processwork, psychologia procesu) powstała w wyniku integracji różnych perspektyw postrzegania rzeczywistości. To unikalne połączenie zachodniej, „białej” psychologii / psychoterapii i nauki z rdzennymi, pierotnymi, „kolorowymi” koncepcjami na temat życia.

Psychologia procesu bazuje na psychologii C.G. Junga, jednocześnie rozwijając ją o pracę z symptomami fizycznymi i ruchem, w dużej mierze korzystając ze wskazówek medycyny wschodu i tradycji szamańskich. Uzupełnieniem tego jest uwzględnienie aborygeńskich wierzeń na temat tzw. Śnienia, czyli esencji istnienia, która tworzy wszystko wokół nas. Istotne dla pracy z procesem jest także, bazujące na taoizmie, założenie, że wszystko, co nam się przydarza, jest istotne i potrzebne.

Twórcą koncepcji Psychologii Procesu jest Arnold Mindell (1940-2024), z wykształcenia fizyk (MIT), doktor psychologii (Union Institute) oraz analityk jungowski (C.G. Jung Institute).